niedziela, 29 lipca 2012

Rozdział II

-Cody  ? -zapytałam nie pewnie .
-Zobaczysz -  powiedział i do tego ten jego słodki uśmiech .
Nie wiedziałam dokąd jedziemy . Nigdy nie byłam jeszcze w tych stronach Los  Angeles . Pomińmy ten fakt , że mieszkam tu od urodzenia . Po 10 minutach jazdy byliśmy na miejscu . Wysiadł szybko z auta  i otworzył mi drzwi jak prawdziwy gentelmen .
-Dziękuję . Dzisiaj zachowujesz się jakoś inaczej . - powiedziałam  , tym samym spoglądałam na niego podejrzliwym wzrokiem .
-Oh Samanta . Nie patrz się tak na mnie bo i tak ci nie powiem .
-No dobra . To dokąd idziemy ?. - zapytałam tym samym rozglądałam się wokoło  .
-Niespodzianka ale najpierw ci zwiążę oczy .
W tym samym czasie zdjął swoją bandamkę z szyji i zawiązał mi ja  na oczach . Pachniała tak cudownie jego perfumami , ze przez chwilę straciłam całkowicie głowę .
-No to chyba lekka przesada . Nie mogę porostu zamknąć oczu  ?
-Nie . Znając ciebie byś ciągle podglądała .
-No jak ty mnie dobrze znasz Cody - uśmiechnęłam się chociaż nie wiedziałam czy do niego . Przez ta bandame nic nie widziałam .  Prowadził mnie około 10 minut . Oczywiście nie obeszło się bez potykania się .
Zdenerwowałam się tym , że się śmiał wiec :
-Cody .
-Słucham cię kaleko ? - zaśmiał się
-Stań do mnie plecami , muszę się ciebie na chwilę podtrzymać .
-Okej ale szybko bo nie mamy czasu .
W tym samym momencie gdy się obrócił wskoczyłam mu na barana  .
-Za to , że się śmiałeś  będziesz mnie niósł .
-Tylko nie to . Ale skoro księżniczka nie da rady chodzić w sumie czemu nie będziemy szybciej . - znowu się zaśmiał
-Bardzo śmieszne - szturchnęłam go łokciem .
Po upływie 5 minut byliśmy na miejscu postawił mnie z powrotem na ziemie .
- Ok gotowa ?
-Tak .
Ściągną mi opaskę z oczu a ja zaniemówiłam ......
-Codyy to jest ... sam to ..  - nie zdołałam wydusić z siebie ani jednego słowa
-Tak  ja sam to zrobiłem . Podoba ci się ?  -zapytał z wypiekami na policzkach
-Czy mi się podoba ? To jest piękne .
To wszystko wyglądało jak w bajce . Pamiętam jak kiedyś leżeliśmy z Codym na plaży i opowiadaliśmy sobie o naszym wymarzonym wieczorze we dwoje . Wszystko wyglądało tak samo .
To miejsce do którego przyszliśmy . To było miejsce moich marzeń . Był to  kawałek plaży gdzie nikt nie przychodził wokół były skały . Na skałach były porozkładane świeczki . W pisaku były wbite 2 pochodnie . Pomiędzy pochodniami był koc . Na nim poduszki  do tego koszyk z moim ulubionym jedzeniem . Do tego nasz ulubiony szampan , którego piliśmy na specjalne okazje . + Do tego w kącie leżała gitara .
-Cody ja nie wiem co powiedzieć . Dziękuję . Przytuliłam go i on odwzajemnił uścisk .
-Chodźmy usiąść  .
Siedzieliśmy tak 3 godziny otwarliśmy sie bardziej niz zawsze . Chyba nawet coś do niego poczułam . Wydawało mi sie , że jest kimś więcej niż tylko przyjacielem .
- O byłbym zapomniał mam cos dla ciebie . Nie wiem czy ci sie spodoba ale mam nadzieję .
Wziął gitarę i zaczął śpiewać piosenkę pt :. All Day . Gdy skończył przytuliłam go .
-Jest piękna .Dziękuję .
-Samanto ?!
-Tak ?!
-Chciałabyś zostać moją dziewczyną ? Kocham cię już długo . Nie potrafię więcej tłumić tego w sobie .
Zaniemówiłam . Po chwili dotarło do mnie co powiedział . Nie zastanawiałam się długo . Przecież dla mnie był on tez kimś więcej niż przyjacielem. Nie szkodzi spróbować .
-Tak . Ja cię też kocham .
Cody oszalał ze szczęścia . Zbliżyliśmy się do siebie i pocałowaliśmy się . Czułam motyle w brzuchu .
Po kolejnych 2 godzinach jako para spędzonych na plaża postanowiliśmy wrócić . Cody odwiózł mnie do domu . Pocałowaliśmy się na pożegnanie po czym odjechał . Zanim weszłam do domu wyciągnęłam mojego iPhona napisałam wiadomość  do Miley  . ` Słońce wiem , że jest późno ale jestem z Codym . Jesteśmy ze soba od 3 godzin . Dobranoc .;* . ` . Weszłam po cichu do domu poszłam się wykapac , przebralam w pizame . Uruchomiłam jeszcze laptopa  uruchomiłam Twittera  .
-Woow . 9,523,12 obserwujących mnie osób .  Kliknęłam jeszcze w `Połącz ` i zobaczyłam  Tweet od Codiego ` Dziekuję za dzisiejszy wieczór Było cudownie ;* ` odpisałam mu tylko` ♥;* `
Wiedziałam , że wybuchna kolejne  ploty ale nie zważalam na to uwagi wyłączyłam laptopa zobaczylam jescze Telefon byla wiadomosc od Miley ` Cieszę się . Nareszcie . Słońce widzimy się jutro Dobrnoc ♥ `
` `W odpowiedzi wysłałam jej ` ;* słodkich snów ` i zasnęłam ....

_______________________________________________________________________

Yoł . A więc mamy 2 rozdział . Mam nadzieję , że sie podoba . Licze na komentarze . Kolejny bedzie w ciagu tygodnia . ♥

środa, 25 lipca 2012

Rozdział I

Była 7:30 obudził mnie dzwonek telefonu ,, Nickelback - Lullaby `` uwielbiam ta piosenkę .
Zaczęłam szukać telefonu i znalazłam go pod poduszką . Spojrzałam na wyświetlacz  . A na wyświetlaczu        ` Miley ;* `. 
- No jak tam śpiochu  ? - zapytała Miley 
- Źle . Jak można człowieka o tak wczesnej porze zrywać z łóżka ? - zapytałam ironicznym głosem .
- Normalnie . Słonce ja już od 6 na nogach . Okej wstawaj za 30 minut będę pod twoim domem
-  Shit . Zapomniałam . Zakupy prawda ?
- No a jak . Masz dzisiaj wywiad musimy ci coś kupić . Okej .  Wychodzę jeszcze z Psem . Widzimy się za 30 minut . Cium .  - Tak Miley zakończyła rozmowę
- Pa bejbe .
Po tych słowach nacisnęłam czerwona słuchawkę  i zaczęłam się szykować .
Poszłam szybko do łazienki pod prysznic . Po 10 minutach byłam umyta  . Podreptałam szybko do Sypialni usiadłam przy mojej Toaletce i wyciągnęłam  tusz do rzęs , eyeliner . 10 minut i Make-up był gotowy . Nic nadzwyczajnego . Zwykłe kreski na powiece i pomalowane rzęsy tak jak na co dzień .  Podreptałam jeszcze szybko do garderoby bo zostało mi 10 minut  . Wybrałam z pośród całej garderoby  . Czarne conversy , niebieskie materiałowe rurki , i białą bokserkę , do tego bezowy sweterek i torebkę od Gucciego .

-Wiedziałam , ze się spóźnię .  - Spod  domu dochodził dźwięk klaksonu .
- Samaaaantaaa ! - krzyknęła moja mama .  - Miley już tu jest pospiesz się .
- Idę już .
Tak mieszkam w Los Angeles . Ale mam mieszane korzenie . Moja mama jest Polka a tato Amerykaninem . Cieszę się tak jak jest .
Zeszłam już na dół schodami . Krzyknęłam   tylko ` Idę na zakupy  . Ciumek `
Po czym opuściłam  dom . Wsiadłam do Porshe  w którym czekała na mnie Miley .
-Hej słońce [dałam jej buziaka na powitanie ]
- No cześć co tak długo ? - zapytała Miley
-Wiesz jak jest . - powiedziałam
-No wiem . Zawsze się spóźnisz  - zaśmiała się
- Ha ha ha , bardzo śmieszne . Dobra jedźmy już .
-Okej to gdzie najpierw ?  -
- Co powiesz na ` Beverly Center ` ?
- No  jasne . Ty wiesz zawsze gdzie pojechać .
- Wiem , wiem .
Po 5 godzinach zakupów . Wróciłam do domu   z 20 torbami zakupów . Z Miley inaczej się nie da . Zawsze wracamy napakowane .
Spojrzałam na telefon .
- Dobra , jeszcze mam 2 godziny do wywiadu i  do sesji w `Seventeen `
Podreptałam szybko do łazienki . Wzięłam dłuższą kąpiel niż z rana .
Po upływie 30 minut  byłam już w Pokoju siedziałam  przed toaletka i malowałam się . Zrobiłam dość ładny makijaż . Strasznie mi się podobał . Splotłam moje długie włosy w warkocza na bok  . Wypakowałam wcześniej kupione ciuchy  na moim ogromnym łóżku . Wybrałam t co doradziła mi Miley  : jeansowe rurki , biała bokserkę , jeansową kurteczkę , czerwone conversy , do tego dużą  czarna torebkę od Prady .
Byłam gotowa . Zeszłam na dół do kuchni , żeby coś przekąsić . W kuchni była moja mama i tato . Oboje zaniemówili .
-Wooow córciu - powiedzieli jednocześnie .
-Wiem , wiem . - hahha zaśmiałam się . - Jest coś do zjedzenia ? - zapytałam
-A co chcesz  ?
-No nie wiem . Czułam zapach naleśników ?
- No tak . Dobrze czułaś . Maszz . - Mama podała mi 3 naleśniki z Nutellą .
Po 10 minutach byłam gotowa . Wzięłam kluczyki do mojego BMW .
- Wychodzę . ! Mam wywiad w` Seventeen ` .
-Dobrze . Miłej zabawy .
-Dziękuję .  Pa .

Po około 15 minutach jazdy byłam już pod Budynkiem gdzie znajdował się ` Seventeen ` .
Przywitał mnie Redaktor Naczelny .
-Witaj Samanto . !
-Dzień Dobry .
-Gotowa na wywiad  ?
-Oczywiście . - posłałam uśmiech
-Wyglądasz  bardzo ładnie !
- Dziękuję . Starałam się .
-Dobrze może wejdźmy do środka i zacznijmy wywiad .
-Zgodzę się w stu procentach  . - posłałam uśmiech po czym weszliśmy do środka.

Po 5 minutach jechania windą na najwyższe piętro budynku znalazłam się w ogromnej sali .
-Witaj Samanto !
-Dzień dobry pani . - posłałam uśmiech
- To co zaczynamy wywiad ? - kobieta posłała mi uśmiech
- Oczywiście , cały dzień się szykowałam - zaśmiałyśmy się obydwie .
-Dobrze ,. Usiądź  na tym fotelu i zaczynamy .

Oto kilka pytań które ci zadam .

. A  : Samanto jak  masz zamiar spędzic Wakacje ? 
  S :  To jeszcze nie jest pewne . Ale chcemy z Miley , Codym  i Nickiem wyjechać na Majorkę i Hawaje .
  A :  O zazdroszczę .  A  co do Miley . Jak się poznałyście ?
 S : To długa Historia . Zaczęło się od tego , ze spacerowałam sobie po Los Angeles . Na przeciwko szła jakaś dziewczyna i biegł jakiś chłopak . Szturchną tą dziewczynę i wypadła jej torebka . On uciekł szybko ona pozbierała wszystkie rzeczy które jej spadły i poszła dalej . 20 metrów dalej leżał jakiś czarny duży portfel podniosłam go i wydawało mi się , że to portfel tej dziewczyny podbiegłam do niej i go dałam . Gdy zdjęła okulary okazało się , ze to Miley .Podziękowała mi i zaprosiła w podzięce na ciastko i kawę . Poszłam . I tak się zaczęło .
A: To miałyście miłe spotkanie .  A czy to Prawda , że Zendaya jest twoja kuzynką ?
S : Tak to prawda .To dzięki niej miedzy innymi znam Bellę .
A:  Czyli żyjesz  tak  jakby w świecie gwiazd ?
S: Tak to prawda  .
A : A z Codym jak tam ci się układa ?
S: Z Codym jesteśmy tylko przyjaciółmi .
A:  Masz jakieś plany na przyszłość ? Mm na myśli czy chcesz zostać kimś sławniejszym bo na razie masz sławnych przyjaciół . I dzięki nim stałaś bardziej popularna prawda ?
S : Tak , można to tak nazwać . Znam wiele sławnych osób dzięki Miley i Zenday . Moje plany na przyszłość ?  Mm pewne plany . Jednak jeszcze ich nie zdradzę .
A: A więc dziękuje ci za wywiad , życzę ci udanych wakacji , i wszystkiego dobrego w twojej karierze .
S: Dziękuję Bardzo .


-Dziękuję Samanto za wywiad . Teraz jeszcze sesja na okładkę i już jesteś wolna .
-Nie ma za co .
Po tych słowach podążyłam za Angeliną w stronę pokoju gdzie odbywały się sesje . Poznałam fotografa ,. Sesja minęła bardzo szybko i efekty pracy wyszły fantastycznie .
Po 3 godzinach spędzonych w Studiu . Wsiadłam do mojego BMW . Gdy włączyłam silnik samochodu zadzwonił mój telefon . Spojrzałam na wyświetlacz  ` Cody ;*`
-No co tam gwiazdo ? - zapytałam z uśmiechem na twarzy
- A dobrze , dobrze . Lepiej mów jak tam wywiad  . - zapytał Cody
- Dobrze . Znaczy wydaje mi się , że dobrze .
-Dlaczego `wydaje ` ? - zapytał zdziwiony
-Bo wiesz . Pytali o nas . Oczywiście powiedziałam im , że jesteśmy przyjaciółmi i nic nas nie łączy . Ale coś czuje , że zaraz będą jakieś nowe plotki .
-Nie przejmuj się . Wiesz jak jest - powiedział Cody
-Wiem , wiem
- Masz ochotę na spacer dzisiaj ?
-No jasne. Ale dokąd ?
- Zobaczysz . To niespodzianka .
-Wiesz Cody , że nie lubię niespodzianek .
-Aj uwierz , ze ci się spodoba .
-No dobra . Okej Ja kończę muszę do domu bo jestem zmęczona .
-Okej . Widzimy się za  godzinę ?
-Jasne .
-Wpadnę po ciebie mała .
-Okej cium

Rozłączyłam się . I pojechałam do domu . Wypytali mnie jak było wszystko im opowiedziałam . Po szlam do pokoju .  Zmylam makijaż , i zrobiłam kreski eyelinerem , i przejechałam po rzęsach tuszem . Przebrałam się w  materiałowe spodenki sięgające do pępka , do tego koszula  w biało czarną kratkę zawiązana na guza ponad spodenki , widać było kawałek brzucha ,  do tego czarna mała torebka  czarne trampki , upięłam wysokiego koka i w tym momencie podjechał Cody . 
Wyszłam z domu mówiąc ` wychodzę ` . Usłyszałam ` miłej zabawy ` Wsiadłam do jego BMW , przywitaliśmy się  , zachowywał się trochę inaczej niż zwykle  i ruszyliśmy w tajemnicze miejsce ....


_________________________________________________________________________





A więc pierwszy rozdział już mam . Pisałam go 2 dni . Mam nadzieje , że się podoba ,. Zapraszam do komentowania , każdą uwagę przyjmuje i staram się poprawić kolejnym razem . Kolejny Rozdział dodam na pewno w ciągu tygodnia .  Kamila ;) 


wtorek, 24 lipca 2012

Prolog

[... Czasem zastanawiam się dlaczego wszystko się pląta . Fakt jestem lubiana , popularna dlatego , że moi przyjaciele są sławni . To jest dla mnie mało ważne . Gdyby nie byli sławni nie przeszkadzało by  mi to .  
Czasem się zastanawiam jakby to było gdybym była normalna dziewczyna . Na każdym kroku Paparazzi .  
 Ale moich przyjaciół nie zamieniłabym nigdy . ]

KRÓTKA UWAGA

Wiec zaczynam pracę z nowym blogiem . Nie od gapiłam pomysłu od nikogo . Jakoś naszedł mnie pomysł pisania tego bloga wiec zapraszam do czytania . ; P